niedziela, 11 marca 2012
Rozważania na Dzień Kobiet 2012
Co dać kobiecie na Dzień Kobiet?
Co zrobić, aby poczuła się wyjątkowo?
Panowie, pamiętajcie!
Nie tylko kwiatek uszczęśliwi kobietę.
piątek, 30 grudnia 2011
Rozważania na koniec roku 2011
Niedługo powitamy nowy rok. Skłoniło mnie to już teraz do kilku przemyśleń i podsumowań.
W roku 2012 zapewne o moich wcześniejszych problemach ze stulejką będę mało co pamiętał. Zostanie co prawda blog, który ma dziennie około 100 wyświetleń, czasem może zajrzę na forum stulejka.com aby odpowiedzieć na posty tych którzy ze stulejką jeszcze się nie uporali lub są świeżo po zabiegu i mają wątpliwości co do jego skuteczności i możliwych powikłań. Ale będzie to czysta przyjemność. Mój urologiczny problem zniknął, odszedł w niepamięć i teraz pozostaje tylko cieszyć się życiem. Może się powtarzam, ale pragnę zachęcić wszystkich niezdecydowanych do podjęcia męskiej decyzji i uporania się ze stulejką. Im wcześniej tym lepiej - truizm, zdaje sobie sprawę. Ale tak wygląda właśnie prawda.
Często mężczyzna decyduje się na zabieg dopiero gdy w jego życiu pojawia się kobieta. I nie w momencie, gdy poznaje fajną dziewczynę i zaczyna się z nią spotykać - zwykle dzieje się to w momencie, w którym dochodzą do punktu w którym coraz śmielsze pieszczoty skłaniają do "pójścia na całość' lub gdy kilka pierwszych stosunków z powodu stulejki było nieudanych.
Do poruszenia tego tematu zainspirował mnie niedawno widziany Demotywator:
W roku 2012 zapewne o moich wcześniejszych problemach ze stulejką będę mało co pamiętał. Zostanie co prawda blog, który ma dziennie około 100 wyświetleń, czasem może zajrzę na forum stulejka.com aby odpowiedzieć na posty tych którzy ze stulejką jeszcze się nie uporali lub są świeżo po zabiegu i mają wątpliwości co do jego skuteczności i możliwych powikłań. Ale będzie to czysta przyjemność. Mój urologiczny problem zniknął, odszedł w niepamięć i teraz pozostaje tylko cieszyć się życiem. Może się powtarzam, ale pragnę zachęcić wszystkich niezdecydowanych do podjęcia męskiej decyzji i uporania się ze stulejką. Im wcześniej tym lepiej - truizm, zdaje sobie sprawę. Ale tak wygląda właśnie prawda.
Często mężczyzna decyduje się na zabieg dopiero gdy w jego życiu pojawia się kobieta. I nie w momencie, gdy poznaje fajną dziewczynę i zaczyna się z nią spotykać - zwykle dzieje się to w momencie, w którym dochodzą do punktu w którym coraz śmielsze pieszczoty skłaniają do "pójścia na całość' lub gdy kilka pierwszych stosunków z powodu stulejki było nieudanych.
Do poruszenia tego tematu zainspirował mnie niedawno widziany Demotywator:
Mogę się założyć, że jego autor nigdy nie pomyślał, że można go powiązać z problemem, o którym ja teraz piszę. Ale to świadczy tylko o tym, że poruszana kwestia jest jeszcze bardziej uniwersalna, autentyczna i można przyjrzeć się jej pod wieloma względami.
Jest całkiem sporo mężczyzn, którzy boją się pójść na operację stulejki i opisują swoją sytuację na wspomnianym forum - strach przed lekarzem, przed rozebraniem się (a co jeśli lekarz to baba), strach przed bólem, uszczerbkiem na męskiej dumie.
No ludzie - przecież kobiety skaczą po fotelach ginekologicznych co jakiś czas, rodzą dzieci, czasem muszą przyjść do lekarza po pomoc w zwalczaniu infekcji dolnych dróg moczowych. I po prostu to robią. Mężczyźni mają z tym taki problem. Ze mną było z resztą podobnie - do decyzji musiałem długo dojrzewać. A kobiety, jak ta z obrazka dumnie prą naprzód, z piersią do przodu...
Oczywiście przesadzam, ale coś w tym jest. Często macho okazuje się prowadzonym na krótkiej smyczy barankiem. A może po prostu na to pozwala bo bardzo kocha swoja kobietę? Czy być może wszystko już mu obojętnieje?
środa, 21 grudnia 2011
Wrażenia z ćwiczeń na Oddziale Urologii
Mam od wczoraj zajęcia z urologii. Bardzo krótki blok - trwa raptem 3 dni. Ale kliku ciekawych rzeczy się dowiedziałem, również na tematy nieco ze stulejką związane. W każdym bądź razie z penisami. Dlatego chciałbym się kilkoma z nich z odwiedzającymi podzielić.
1. Skręt jądra - - bardzo ważne, żeby o tym zjawisku wiedzieć, szczególnie gdy ma się syna nastolatka. Skręt dotyczy bowiem najczęściej młodych chłopców, którzy zaczynają się często masturbować. A że niektórzy z nich mają długa mosznę, długie nasieniowody może dojść do skrętu jądra. I tutaj nie można objawów zlekceważyć. W ciągu 4 godzin od skrętu tkanka ulega martwicy i całe jądro staje się bezużyteczne, jeżeli chodzi o czynność rozrodczą.
2. Załupek - niby wszystko wiadomo, ale spojrzenie z innej strony. Nasz asystent użył stwierdzenia, że ta jednostka to porażka pacjenta i porażka lekarza. pacjenta bo się nie myje,nie dba odpowiednio o higienę, a lekarza, bo zdarzało się, że po zabiegach, operacjach urologicznych lekarz nie odprowadzał napletka i powikłaniem był załupek. Z punktu widzenia lekarza - zawsze jak do szpitala trafia nastoletni chłopiec z bólem brzucha trzeba obejrzeć jego prącie i mosznę.
3. Złamanie prącia - bardzo poważny stan, pękniecie ciał jamistych prącia i wynaczynienie krwi do osłonek. Do złamania dochodzi w wyniku brutalnego, nagłego stosunku płciowego. Generalnie porażka dla mężczyzny. Po zabiegu penis już zawsze będzie znacznie skrzywiony i nic więcej nie da się zrobić. Złamane prącie przypomina ... saksofon przypadek kliniczny
4. Ciągotka, pernamentny wzwód - długotrwale utrzymujące się poszerzenie ciał jamistych, które wypełniają się krwią. lekarz bierze jak najgrubsza igłę i stara się odessać zaschnięta krew. Jeśli nie przyniesie skutku pozostaje tylko operacja. przypadek kliniczny
5. Oderwanie skóry moszny, skóry prącia - dawniej popularny uraz w fabrykach., Obecnie kazuistyka, zdarza się w wyjątkowych okolicznościach.Zaciekawiło mnie postępowanie. Przyjeżdża pacjent z jądrami na wierzchu z obdartym ze skóry prąciem - co robiono? Przyszywano prącie do brzucha, a jądra na udo...
6. I na koniec Najważniejsze! Zanim wsiądziesz do samochodu postaraj się oddać mocz, szczególnie jeśli chociaż w lekkim stopniu odczuwasz taką potrzebę. Pasy samochodu są tak skonstruowane że czasem nie musi dojść do wypadku, a jedynie do bardzo ostrego hamowania, a wypełniony moczem pęcherz ulega urazowi, często bardzo poważnemu.
wtorek, 8 listopada 2011
8 listopad 2011
U mnie wszystko w jak najlepszym porządku. O zabiegu niemal już zapomniałem, czasem żałuje tylko, że nie poszedłem na niego wcześniej. Zaglądam czasem na forum stulejka.com, ale bardziej z ciekawości, z racji zainteresowań medycyna i możliwości pomocy inny oraz poszerzenia przy tym nieco swojej wiedzy.
Sprzęt funkcjonuje i wygląda bez zarzutu. Nie miał niestety jeszcze okazji być wypróbowanym w boju...
Ale przyjdzie i na to czas.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających. Powodzenia w waszych zmaganiach ze stulejką!
Sprzęt funkcjonuje i wygląda bez zarzutu. Nie miał niestety jeszcze okazji być wypróbowanym w boju...
Ale przyjdzie i na to czas.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich odwiedzających. Powodzenia w waszych zmaganiach ze stulejką!
wtorek, 18 października 2011
18 październik 2011
Zaniedbałem bloga, przyznaję bez bicia. Kilku relacji nadal nie mam czasu i jakiejś ochoty, wenętrznej potrzeby dodać.Napiszę więc teraz o tym, jak ma się sprawa dzisiaj.
Otóż jestem bardzo zadowolony. Jestem jakieś 40 dni po operacji plastyki napletka z wydłużaniem wędzidełka. Dzięki temu zabiegowi mój penis jest dłuższy i nie ma stulejki. W tzw. zwisie napletek zsuwa się z żołędzia bez problemu, we wzwodzie z delikatnym jeszcze oporem. Mam na granicy blaszki zewnętrznej i wewnętrznej napletka po stronie grzbietowej prącia pięć takich lekko bliznowatych wypustek, które w niczym nie przeszkadzają, ale i tak z czasem zejdą. Szew nie uchował się ani jeden.
Wszystko działa super a będzie jeszcze lepiej. Mam delikatną oponkę, która końcu kiedyś zniknie i tak jak pisałem we wzwodzie napletek mógłby dawać się odrobinę jeszcze lżej ściągać. Ale wszystko pozostaje w kwestii ćwiczeń.
Cieszę się, że zdecydowałem się na operację - była to jedna z naprawdę ważniejszych decyzjii w moim niezbyt długim jak na razie życiu:)
Mam nadzieję, że być może mój blog pomoże komuś podjęciu podobnej decyzji.
Znalazłem fajny obrazek odnośnie mojego obecnego stanu.
Otóż jestem bardzo zadowolony. Jestem jakieś 40 dni po operacji plastyki napletka z wydłużaniem wędzidełka. Dzięki temu zabiegowi mój penis jest dłuższy i nie ma stulejki. W tzw. zwisie napletek zsuwa się z żołędzia bez problemu, we wzwodzie z delikatnym jeszcze oporem. Mam na granicy blaszki zewnętrznej i wewnętrznej napletka po stronie grzbietowej prącia pięć takich lekko bliznowatych wypustek, które w niczym nie przeszkadzają, ale i tak z czasem zejdą. Szew nie uchował się ani jeden.
Wszystko działa super a będzie jeszcze lepiej. Mam delikatną oponkę, która końcu kiedyś zniknie i tak jak pisałem we wzwodzie napletek mógłby dawać się odrobinę jeszcze lżej ściągać. Ale wszystko pozostaje w kwestii ćwiczeń.
Cieszę się, że zdecydowałem się na operację - była to jedna z naprawdę ważniejszych decyzjii w moim niezbyt długim jak na razie życiu:)
Mam nadzieję, że być może mój blog pomoże komuś podjęciu podobnej decyzji.
Znalazłem fajny obrazek odnośnie mojego obecnego stanu.
![]() |
| Ogolony i gotowy do boju |
środa, 12 października 2011
Wpis 28 O małym powikłaniu i o zdejmowaniu szwów
Cholerka, jak ten czas szybko leci. Już pół miesiąca od moje operacji. Nip/Tuck obejrzane w komplecie - jestem z siebie dumny.Przy okazji polecam wam film 'Unknown; z Liamem Nissonem - naprawdę wciągający - tylko nie oglądajcie żadnych zwiastunów, spojlerów ani nie czytajcie opinii - odbiorą wam spora część zabawy. Ale koniec tego offtopowania.
Zebrałem się i porządkuje moje poprzednie wpisy. Trochę w tym chaosu jest. O niektórych rzeczach nie pisałem i muszę sobie przypominać jak to było. A było np tak:
15 dzień czwartek
Dzisiaj trochę przesadziłem z robótkami ręcznymi. I penis spuchł na kilka godzin jak po operacji. Ale trudno. Narząd nieużywany przecież zanika. A prącie to ważny narząd i musi być gotowy do bojów wszelakich. Opuchlizna na szczęście zeszła szybko po rumiankowych kąpielach. Wypadły również dwa szwy z obwodu.
18 dzień niedziela
Ciężka sprawa z tym wychodzeniem szwów. Tyle powiem.
20-któryś dzień
Tydzień później okazało się, że zdejmowanie szwów przez lekarza też nie jest zbyt miłe. Strasznie szczypie a chirurg używał przy tym normalnych narzędzi - chyba Peana oraz pęsety. A do ucinania szwów całkiem sporych nożyczek. Myślałem, że tylko delikatnie będzie je przecinał skalpelem a tu taka niemiła niespodzianka. Pozwoliłem, żeby zdjął 4 największe i najbardziej przeszkadzające a reszta (a nie było ich już tak wiele) pozostała do 'samowypadnięcia'. Bolało więcej niż cały zabieg wraz z otoczką więc po prostu nie było warto. Po co sobie na koniec fundować dodatkowe traumatyczne wspomnienia.
Pozostałe szwy wypadły jakiś tydzień po tej wizycie na Oddziale urologii. Praktycznie jednego dnia, w czasie kąpieli. Gdybym wiedział, że finał okaże się tak bezproblemowy pewnie nie zawracałbym lekarzom głowy i spokojnie czekał. Ale cóż - człowiek całe życie się uczy.
Teraz - Wolność!
.
18 dzień niedziela
Ciężka sprawa z tym wychodzeniem szwów. Tyle powiem.
20-któryś dzień
Tydzień później okazało się, że zdejmowanie szwów przez lekarza też nie jest zbyt miłe. Strasznie szczypie a chirurg używał przy tym normalnych narzędzi - chyba Peana oraz pęsety. A do ucinania szwów całkiem sporych nożyczek. Myślałem, że tylko delikatnie będzie je przecinał skalpelem a tu taka niemiła niespodzianka. Pozwoliłem, żeby zdjął 4 największe i najbardziej przeszkadzające a reszta (a nie było ich już tak wiele) pozostała do 'samowypadnięcia'. Bolało więcej niż cały zabieg wraz z otoczką więc po prostu nie było warto. Po co sobie na koniec fundować dodatkowe traumatyczne wspomnienia.
Pozostałe szwy wypadły jakiś tydzień po tej wizycie na Oddziale urologii. Praktycznie jednego dnia, w czasie kąpieli. Gdybym wiedział, że finał okaże się tak bezproblemowy pewnie nie zawracałbym lekarzom głowy i spokojnie czekał. Ale cóż - człowiek całe życie się uczy.
Teraz - Wolność!
.
wtorek, 11 października 2011
Wpis 27 O Azulanie (Rumianku)
14 dzień środa
Kąpieli w rumianku nastał czas. I wiecie co - widać, że to działa. Szwy stały się optycznie grubsze - łatwiej jest je więc przerwać.
Teraz o tym rumianku.
Azulan to produkt leczniczy w postaci płynu przeznaczony do użytku zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego. Substancję czynną stanowi etanolowy wyciąg z kwiatów rumianku. Zawartość etanolu wynosi 65-72 %. Lek przeznaczony jest do stosowania zewnętrznego w stanach zapalnych skóry, błon śluzowych zewnętrznie. Wewnętrznie w stanach skurczowych i zapalnych przewodu pokarmowego.
Ze względu na to, że lek zawiera etanol nie zaleca się prowadzenia pojazdów
W praktyce:
Ze względu na to, że lek zawiera etanol nie zaleca się prowadzenia pojazdów
W praktyce:
poniedziałek, 10 października 2011
Zdejmą, czy nie zdejmą? (Szwy)
13 dzień wtorek
Jednak mi szwów nie zdjeli, co za misie. Zalecili tylko moczyć dwa razy w rivanolu albo: Azulan. słynny rumianek, o którym wiele czytałem na forum stulejka.com.
A konkretniej. Tym razem przyjął mnie doktor Boniecki.
Powiedział, że wszystko wygląda o.k., a szwy spokojnie można zostawić do 3 tygodni. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że miał rację. Opuchliznę i lekką oponkę określił jako spore, dlatego dostałem wspomniany Azulan. Wizyta uspokoiła mnie, ale jednak zmarnowałem trochę czasu i pieniędzy na podróż. Chociaż udało się też przy okazji załatwić jedną sprawę w Łodzi.
Jednak mi szwów nie zdjeli, co za misie. Zalecili tylko moczyć dwa razy w rivanolu albo: Azulan. słynny rumianek, o którym wiele czytałem na forum stulejka.com.
A konkretniej. Tym razem przyjął mnie doktor Boniecki.
Powiedział, że wszystko wygląda o.k., a szwy spokojnie można zostawić do 3 tygodni. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że miał rację. Opuchliznę i lekką oponkę określił jako spore, dlatego dostałem wspomniany Azulan. Wizyta uspokoiła mnie, ale jednak zmarnowałem trochę czasu i pieniędzy na podróż. Chociaż udało się też przy okazji załatwić jedną sprawę w Łodzi.
niedziela, 9 października 2011
Wydłużanie penisa na koszt NFZ?
12 dzień poniedziałek
Wydłużanie penisa na koszt NFZ?
Mój jest teraz naprawde dużo dłuższy.To krótkie wędzidełko znacznie go ograniczało. Zawsze uważałem, że mam całkiem dużego penisa, a teraz to już naprawdę - dużego bez żadnych dodatkowych przymiotników. W sumie fajna sprawa. Inna zmiana to większy 'zasięg' przy oddawaniu moczu.
A w Bez skazy kilka odcinków temu było o redukcji penisa. Facet, instruktor jogi przeszedł na wyższy poziom i potrafił sam sobie zrobić blow joba. Jego strasznie długi penis przez większość dnia podlegał samoobciąganiu ;) Nie potrafił się od tego uwolnić więc zdecydował się na operację. Skracania penisa.
Wydłużanie penisa na koszt NFZ?
Mój jest teraz naprawde dużo dłuższy.To krótkie wędzidełko znacznie go ograniczało. Zawsze uważałem, że mam całkiem dużego penisa, a teraz to już naprawdę - dużego bez żadnych dodatkowych przymiotników. W sumie fajna sprawa. Inna zmiana to większy 'zasięg' przy oddawaniu moczu.
A w Bez skazy kilka odcinków temu było o redukcji penisa. Facet, instruktor jogi przeszedł na wyższy poziom i potrafił sam sobie zrobić blow joba. Jego strasznie długi penis przez większość dnia podlegał samoobciąganiu ;) Nie potrafił się od tego uwolnić więc zdecydował się na operację. Skracania penisa.
Z drugiej strony operacje penisa polegajace na jego powiększaniu są dosyć częste w USA. Polegają na wydłużaniu więzadeł. Czasem wykonuje się też zabiegi zwiększające grubość prącia.
sobota, 8 października 2011
Na zachodzie bez zmian
Dziewiąty dzień
Zachciało mi się forsować się w piątek. Miałem na sobie w miarę obcisłe slipki i wróciłem z dosyć mocno przyklejonym penisem do nich. Było troszkę krwi, dużo dyskomfortu i w ogóle. Jak to mówią głupota nie boli. Nie wiem już sam, czy NFZ to był dobry pomysł. Czuję sie niedoinformowany a w internecie trudno znaleźć mimo ogromu treści coś co pomogłoby konkretnie moim przypadku. Z resztą stałego dostepu do internetu do końca września nie mam i nie będę miał. Plan na najbliższy tydzień - odpoczywać, skończyć drugie opakowanie antybiotyku
Dziesiąty dzień sobota
Trudno w to uwierzyć, ze to już dziesiąty dzień, dziesiąta doba od operacji się zaczyna. Starałem się trzy razy dodatkowo dokładnie umyć ta okolicę dodatkowo, tak aby przyspieszyć 'schodzenie' szwów.
Jedenasty dzień
Obudziłęm sie z penisem w wzwodzie. I wygląda cłakiem nieźle. Końcówka żołędzia wystawała całkiem znacznie. I żadnych szwóww nie było widać. A mam ich jeszcze dużo.
Już nie wiem sam co o tym mysleć. Te wszystki szwy wyglądają naprawdę solidnie. Udało mi się wyciągnąć jeden, ale z miejsca gdzie było ich spro - z okolic wędzidełka. Szwy ułożone w pierścień poza tym który wypadł drugiego czy trzeciego dnia dobrze się trzymają i może być z nimi problem.
Myślałem, że obędzie się bez zdejmowania szwów ale w takim tempie ich schodzenia... Już odechciewa mi się też powoli tych relacji. Człowiek dochodzi do wniosku, że jednak aż takim humanistą nie jest aby pisać codzienne relacje
5 sezon Nip/Tuck jest przerażający. Wcześniej bohaterowie serialu mieszkali w Miami, teraz przenieśli się do Los Angles. Zabójstwo człowieka za pomoca pompowania mu przez rurę ustach wkładu do wypychania pluszowych misiów, wypadek samochodowy spoodowany przez paparazzich,
Myślałem, że obędzie się bez zdejmowania szwów ale w takim tempie ich schodzenia... Już odechciewa mi się też powoli tych relacji. Człowiek dochodzi do wniosku, że jednak aż takim humanistą nie jest aby pisać codzienne relacje
5 sezon Nip/Tuck jest przerażający. Wcześniej bohaterowie serialu mieszkali w Miami, teraz przenieśli się do Los Angles. Zabójstwo człowieka za pomoca pompowania mu przez rurę ustach wkładu do wypychania pluszowych misiów, wypadek samochodowy spoodowany przez paparazzich,
Chirurdzy plastyczni w serialu i relality sho o nich samych, otrucie za pomocą rtęci, strzałów z broni palnej już nie licząc, Kobieta 4 razy przebijajacanożem
chirurga na bloku w trakcie gdy operuje on swoją córkę
Podjąłem decyzję, ze we wtorek jadę do lekarza. Musi to zobaczyć. jeśli powie, ze wszystko jest o.k. to niech zdejmą mi wreszcie te szwy. Tylko przeszkadzają.
Przez nie wszystko nie może się zupełnie zagoić. A w Noszczyku przeczytałem, że okres wchłaniania szwów tego rodzaju wynosi maksymalnie 180dni. Pół roku - tylę na pewno czekać nie będę. Boje się też czy aby na pewno wszystko jest o.k.
Przez nie wszystko nie może się zupełnie zagoić. A w Noszczyku przeczytałem, że okres wchłaniania szwów tego rodzaju wynosi maksymalnie 180dni. Pół roku - tylę na pewno czekać nie będę. Boje się też czy aby na pewno wszystko jest o.k.
piątek, 7 października 2011
Wątpliwości
Ósmy dzień. Czyli czwartek.
Dokładnie tydzień temu miałem operację. Dzisiaj widać jej efekty. Mimo tego, że lekarze zabronili mi jeszcze ćwiczyć napletek i nie wykonałem ściągnięcia go do końca widzę sporą różnicę.
Dokładnie tydzień temu miałem operację. Dzisiaj widać jej efekty. Mimo tego, że lekarze zabronili mi jeszcze ćwiczyć napletek i nie wykonałem ściągnięcia go do końca widzę sporą różnicę.
Odsłania się 'dwa razy więcej' żołędzia niż kiedykolwiek, i to przy lekkim tylko zsunięciu napletka. A odkrywanie dalej też w miarę łatwo idzie. Wszędzie tyle szwów, na żołędzi nawet, w jej wcześniej nie widocznym fragmencie. Miejsce w którym było dużo szwów blisko siebie (okolice wędzidełka) tak jakby skleiło się ze sobą. Samowchłanialne szwy posklejały się w tym miejscu w jedną masę, która pewnie niedługo się wchłonie.
Ciekawe to wszystko. Zarazem ta niepewność, czy wszystko będzie dobrze.
Ciekawe to wszystko. Zarazem ta niepewność, czy wszystko będzie dobrze.
Chyba jednak będę musiał wybrać się na kolejną kontrolę do urologa przed początkiem października. Żeby się upewnić. Na razie jestem przekonany, że napletek bez problemu dałby się zsunąć do końca. Ale zastanawiam się, jak to wszystko powinno wyglądać
----
No i przestraszyłem się. Nie jest chyba w porządku. Dzisiaj przy oddawaniu moczu większość poleciała normalnym strumieniem pod kątem ale część po prostu ciekła pionowo przez cały czas.
Nie wiem, czy jakiś szew nie puścił i cieknie mi z części żołędzia, która jest rozcięta. Drugie oddawanie moczu - tym razem bez przecieków.
Może się zasklepi. Nie mam ochoty jechać i prosić się o konsultację urologiczną. A tym bardziej nie chce mieć zakładanych kolejnych szwów. Może jeśli przez najbliższe kilka dni nie będę czekał na pełne wypełnienie pęcherza i oddawał megastrumienia moczu obszar pękniętego szwa się zasklepi.
Miejmy nadzieję. Wszystko do tej pory szło tak dobrze.
Piąte dzisiaj oddawanie moczu też w porządku. Ulżyło mi.
Jednak operacja prawie 100 kilometrów od miejsca zamieszkania i najbliższy dostępny, dobry, państwowy urolog też w takiej odległości to ciężka sprawa.
Piąte dzisiaj oddawanie moczu też w porządku. Ulżyło mi.
Jednak operacja prawie 100 kilometrów od miejsca zamieszkania i najbliższy dostępny, dobry, państwowy urolog też w takiej odległości to ciężka sprawa.
czwartek, 6 października 2011
Siódmy dzień
Siódmy dzień. No i powoli mija już tydzień. Myślę, że to mógłby być odpowiedni dzień na powrót do pracy. Ja na szczęście mam jeszcze jakieś dwa tygodnie wakacji.
Wszystko powinno się więc 3 razy lepiej wygoić.
Dzisiaj pierwszy raz porządnie umyłem operowaną okolicę wodą. Wcześnej tylko dokładnie obmywałem gazikami nasącznymi rivanolem. Nadal lekkie uczucie dyskomfortu w slipkach. Ale chyba tak będzie dokąd nie wyjdą mi ostatnie szwy. Albo przynajmniej ich większość.
Trzeci sezon Nip/Tuck niesamoicie wciąga - pochłonął niemal cały mój dzień. Miałem dzisiaj sporo napisać, poczytać testy do LEPu, pouczyć sie hiszpańskiego. Ale ten serial. Choć często bohaterowie mnie dosłownie wkurzają i coraz bardziej się nimi brzydzę trzeba obejrzeć do końca jak się zaczęło.
Siedem sezonów to razem 100 docinków - powinno pójść szybko, obejrzałem już 41. A dzień się jeszcze nie skończył. Biegać nie mogę, trenować na siłowni też za bardzo nie, a taka rekonwalescenjcja człowieka już zupełnie rozleniwia.
Gdybym podał się zabiegowi w roku akademickim byłoby ciężko. Cały czas musiałbym być w ruchu co skutkowałoby na pewno większą opuchlizna, krwawieniami itp. Jak widać z doświadczenia ta okolica bardzo średnio się u mnie poddaje ingerencjom lekarskim i goi.
Gdybym podał się zabiegowi w roku akademickim byłoby ciężko. Cały czas musiałbym być w ruchu co skutkowałoby na pewno większą opuchlizna, krwawieniami itp. Jak widać z doświadczenia ta okolica bardzo średnio się u mnie poddaje ingerencjom lekarskim i goi.
wtorek, 4 października 2011
O Neomycynie
Szósty dzień. Wtorek.
Znowu poranny wzwód. Bolało.
I prawie skończył się aerozol z Neomycyną. Może trochę zbyt obficie go używałem. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie będę szerzył w nieskończoność oporności 'moich' bakterii na aminoglikozydy.
Pora na parę słów o Neomycynie, zanim aerozol się skończy.
Jak już wspominałem jest to lek z grupy aminoglikozydów. Kostowski, książka z 2004, ale cały czas najpopularniejsza w dziedzinie farmakologi mówi nam: Neomycyna działa silnie nefro- i ototoksycznie. Stosowana jest zbyt często i nie zawsze z umotywowanych przyczyn zewnętrznie. Jej popularne preparaty w aerozolach – najczęściej w połączeniach z kortkosteroidami – powinny być stosowane wyłącznie na zakażone zmiany skórne typu alergicznego. Stosowanie w innych sytuacjach nie ma żadnego uzasadnienia, przyczynia się jedynie do szerzenia oporności na aminoglikozydy.
Cóż – oddziały urologii mają inne zdanie. Neomycyna służy za standardowy psikacz do wszystkich zmian opatrunków itp.
Co ciekawego mówi ulotka? Wskazania: Ropne choroby skóry jak liszajec zakaźny, czyraczność, alergiczne choroby, niewielkie oparzenia i odmrożenia. O urologii ani słowa.
Ale tak samo jest z chirurgią dziecięcą. Tam wszystko spryskują Neomycyną - strasznie popularny lek a w książkach do farmakologi tak krytykowany.
Dalej jest napisane, że nie należy bandażować powierzchni skóry, na którą naniesiono lek. Zwiększa to bowiem przenikanie substancji czynnej do skóry. Dalej unikać kontaktu leku z błonami śluzowymi. Kurcze, blaszka wewnętrzna napletka to też błona śluzowa co nie?
CZEMU więc ten LEK JEST TAK POPULARNY!
-----------
Znowu poranny wzwód. Bolało.
I prawie skończył się aerozol z Neomycyną. Może trochę zbyt obficie go używałem. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie będę szerzył w nieskończoność oporności 'moich' bakterii na aminoglikozydy.
Pora na parę słów o Neomycynie, zanim aerozol się skończy.
Jak już wspominałem jest to lek z grupy aminoglikozydów. Kostowski, książka z 2004, ale cały czas najpopularniejsza w dziedzinie farmakologi mówi nam: Neomycyna działa silnie nefro- i ototoksycznie. Stosowana jest zbyt często i nie zawsze z umotywowanych przyczyn zewnętrznie. Jej popularne preparaty w aerozolach – najczęściej w połączeniach z kortkosteroidami – powinny być stosowane wyłącznie na zakażone zmiany skórne typu alergicznego. Stosowanie w innych sytuacjach nie ma żadnego uzasadnienia, przyczynia się jedynie do szerzenia oporności na aminoglikozydy.
Cóż – oddziały urologii mają inne zdanie. Neomycyna służy za standardowy psikacz do wszystkich zmian opatrunków itp.
Co ciekawego mówi ulotka? Wskazania: Ropne choroby skóry jak liszajec zakaźny, czyraczność, alergiczne choroby, niewielkie oparzenia i odmrożenia. O urologii ani słowa.
Ale tak samo jest z chirurgią dziecięcą. Tam wszystko spryskują Neomycyną - strasznie popularny lek a w książkach do farmakologi tak krytykowany.
Dalej jest napisane, że nie należy bandażować powierzchni skóry, na którą naniesiono lek. Zwiększa to bowiem przenikanie substancji czynnej do skóry. Dalej unikać kontaktu leku z błonami śluzowymi. Kurcze, blaszka wewnętrzna napletka to też błona śluzowa co nie?
CZEMU więc ten LEK JEST TAK POPULARNY!
-----------
Nip Tuck Sezon 2 odc. 9. Facet kazał sobie wszczepić implanty piersi by solidaryzować się z żona, która przeszła mastektomię. Masakrate.
Bokserki – NIE. Próbowałem, myślałem, że teraz będę mógł już wrócić do mojego ulubionego rodzaju bielizny. Gdzie tam, lepiej będzie jeszcze z półtorej miesiąca w slipach pochodzić,
niedziela, 2 października 2011
Pierwsza kontrola u urologa
Piąty dzień. Poniedziałek.
Pierwsza kontrola u urologa. Jakoże mój lekarz był przez cały dzień w przychodni miałem problem. Byłem odsyłany z jednego miejsca do drugiego. Od Annasza do Kajfasza.
Pierwsza kontrola u urologa. Jakoże mój lekarz był przez cały dzień w przychodni miałem problem. Byłem odsyłany z jednego miejsca do drugiego. Od Annasza do Kajfasza.
Żaden z pozostałych urologów na oddziale zbytnio się nie kwapił, żeby poświęcić swoje cenne 5 minut i zobaczyć, czy rana goi się dobrze. Byc może byłem zbyt mało przekonujący?
Ale ostatecznie udało się. Znalazłem się w końcu w kolejce do pani Marysi – pielęgniarki zabiegowej, która ma bardzo ciężką pracę bo co chwila ma jakiegoś pacjenta. Gdy wszedłem do gabintu zabiegowego kazała mi zdjąć opatrunek i poszła po doktora.
Pojawił się doktor Jabłonowski.
Ulga. Wszystko w porządku. Powiedzieli mi, że już nie muszę nosić opatrunku na penisie. Neomcyna lub Rivanol, na razie nie wykonywać ćwiczeń napletka, zgłosić się ew. w piątek,
Pojawił się doktor Jabłonowski.
Ulga. Wszystko w porządku. Powiedzieli mi, że już nie muszę nosić opatrunku na penisie. Neomcyna lub Rivanol, na razie nie wykonywać ćwiczeń napletka, zgłosić się ew. w piątek,
żeby pozdejmować wchłanialne szwy. Tak mi wtedy powiedziano.
Pielęgniarka zostawiła kawałek gazy, żeby go swobodnie włożyć w majtki. I dzięki temu nie musiałem ich prać od razu i wywabiać plamy - gaza była bowiem z jednej strony we krwi po powrocie do domu. Coś musiało mi przeciąć kawałek ciała gąbaczastego pod pierścieniem ze szwów. Najprawdopodobniej spodnie. Ale mała ranka, krwi tyle co kot napłakał i teraz jest
Pielęgniarka zostawiła kawałek gazy, żeby go swobodnie włożyć w majtki. I dzięki temu nie musiałem ich prać od razu i wywabiać plamy - gaza była bowiem z jednej strony we krwi po powrocie do domu. Coś musiało mi przeciąć kawałek ciała gąbaczastego pod pierścieniem ze szwów. Najprawdopodobniej spodnie. Ale mała ranka, krwi tyle co kot napłakał i teraz jest
tak, jakby jej nie było wcale.
Rozwalił mnie tekst w przychodni. Zdziadziały staruszek z miną kretyna stojąc obok mówi do swej żony: Młody jest to może czekać. Żona: A niech czeka. Taki młody,ma czas.
Tak w ogóle to dziadzio przyszedł po mnie a wepchnął się kolejkę przede mnie. Mialem mu powiedzieć, że według tej salmej logiki: To jak się jest starym to powinno się samemu połozyc do grobu a nie leczyć.
Ale powstrzymałem się. Szkoda tych ludzi. Rak gruczołu krokowego to bardzo poważna sprawa. Po 80. roku życia nowotwór spotyka się u większosci mężczyn, zachorowalnoścw Polsce w ostatnich latach wzrosła czterokrotnie... Co prawda bardzo niewiele spośród chorych na raka prostaty po 80 roku życia umiera z tego powodu – zwykle przyczyną ich śmierci sa choroby układu sercowo-naczyniowego.
Wiecie jak wyglada najprostsza profilaktyka tego nowotworu? Delikatny masaż gruczołu krokowego codziennie lub co drugi dzień pod prysznicem.
Ale powstrzymałem się. Szkoda tych ludzi. Rak gruczołu krokowego to bardzo poważna sprawa. Po 80. roku życia nowotwór spotyka się u większosci mężczyn, zachorowalnoścw Polsce w ostatnich latach wzrosła czterokrotnie... Co prawda bardzo niewiele spośród chorych na raka prostaty po 80 roku życia umiera z tego powodu – zwykle przyczyną ich śmierci sa choroby układu sercowo-naczyniowego.
Wiecie jak wyglada najprostsza profilaktyka tego nowotworu? Delikatny masaż gruczołu krokowego codziennie lub co drugi dzień pod prysznicem.
sobota, 1 października 2011
O Cipronexie
Czwarty dzień
Niedziela. Pierwszy etap zdejmowania szwów za mną. Gdy się obudziłem i zmieniłem sobie opatrunek na napletku wisiała około 3cm nitka - część pierścienia napletka z nici chirurgicznych. Zniknęła też oponka. Chyba.
Pojawiła się za to fioletowa plamka na napletku od strony grzbietowej.
Codziennie biorę po 2 tabletki Cipronexu (cyprofloksacyny). W dawkowaniu antybiotyków ważna jest cykliczność. Ja przyjmuję jedną tabletkę o 9.00 a drugą o 21.00.
Ciprofloksacyna to flurochinolon. Lek należący do chemioterapeutyków. Jest to grupa analogiczna do antybiotyków – substancje w niej zawarte nie mają jednak swoich odpowiedników w naturze, w przeciwieństwie do antybiotyków..
Fluorochinolony hamują dwa enzymy bakteryjne: topoizomerazę IV i gyrazę DNA. Enzymy te odpowiadają za prawdłową strukturę podwójnej spirali DNA. Zablokowanie któregokolwiek z nich prowadzi do zaburzeń struktury DNA. Pod wpływem fluorochinolonów połączenie enzymu z DNA staje się nieodwracalne, co blokuje syntezę DNA i prowadzi do śmierci komórki.
Fluorochinolony mają więc podwójny punkt uchwytu w komórce bakteryjnej, ale większość związków ma większe powinowactwo do jednego z enzymów, który dla tego związku i określonego gatunku bakterii ma charakter podstawowego punktu uchwytu.
Fluorochinolony w porównaniu z wieloma lekami przeciwbakteryjnymi ulegają znacznie trudniejszej biodegradacji, co oznacza że ich stosowanie może prowadzić do gromadzenia się w środowisku naturalnym i selekcjonowaniu oporności.
Ciprofloksacyna to lek najbardziej aktywny spośród II genreacji fluorochinolonów. Jest aktywna wobec Escherichia coli, Citrobacter sp, innych bakterii G ujemnych, słabiej działa na Serattia, Pseudomonas, oraz na patogeny wewnątrzkomórkowe takie jak Chlamydie, Legionellę, Mycoplasmę. Jest aktywna wobec gronkowców i Listeria monocytogenes. Jednak w przypadku gronkowców monoterapii daje małe efekty.
Ciprofloksacynę możemy stosować nawet w zakażeniu laseczkami wąglika.
Działania niepożądane tej grupy leków są znaczne. Podawane dzieciom powodują uszkodzenia chrząstki stawowej, prowadzące do trwałego chromania. U dorosłych moga powowdować dolegliwości stawowe, przebiegające z obrzękiem, bólem i sztywnością. Tendinopatie rozwijające się w trakcie terapii powodują uszkodzenie ścięgien, mogą prowadzić też do ich pęknięcia. Cyprofloksacyna może dawać rekacje ze strony układu krążenia jak tachykardia, omdlenia ale najpoważniejszą z nich jest wydłużenie odstępu QT w EKG mogące prowadzić do zaburzeń rytmu komorowego (w tym zaburzeń typu torsade de pointes, które może grozić śmiercią.)
Zwykle nie wolno pić mleka i przyjmować innych związków zawierających wapń przy stosowaniu leków tej grupy. Tak też jest w przypadku ciprofloksacyny. Cipronex może tez powodować zaburzenia koncentracji.
O Hydroksyzynie
Trzeci dzień. Boleć nie boli. Sporo czasu leżę. Teraz już chodząc trzymam cały czas mojego penisa pionowo. Opuchlizna bowiem nie ulega znaczącemu zmniejszeniu. Pojawiła się na dodatek dosyć wyraźnie zaznaczona oponka.
Skończyłem już drugi sezon Nip/Tuck ;)
Z brania Hydroksyzyny chyba zrezygnuję. I tak śpię słabo, i tak wzwody nocne, a szczególnie poranne się pojawiają. Bynajmniej bolesne nie są. A dawki zwiększać nie zamierzam.
Z brania Hydroksyzyny chyba zrezygnuję. I tak śpię słabo, i tak wzwody nocne, a szczególnie poranne się pojawiają. Bynajmniej bolesne nie są. A dawki zwiększać nie zamierzam.
![]() |
| Małe czerwone pigułki hydroksyzyny |
Hydroksyzyna to środek z grupy leków przeciwhistaminowych pierwszej generacji. Działa na receptory histaminowe H1, blokując je. Hydroskyzyna jest właściwie lekiem anksjolitycznym, czyli przeciwlękowym. Stosuje się ją w odczynach alergicznych skórnych z towarzyszącym dużym świądem. Hydroksyzynę podaje się w przypadku braku skuteczności innych leków przeciwhistaminowych (zwłaszcza II generacji). Działania niepożądane to znaczna senność, objawy atropinowe, zaburzenia krzepnięcia (przy dłuższym stosowaniu należy kontrolować układ hemostazy). Działa kardiotoksycznie, może dawać objawy alergiczne.
Leki przeciwhistaminowe I generacji mają zbliżoną siłę działania na receptory H1, blokują też inne receptory. Te dodatkowe działania są najczęściej przyczyną działań niepożądanych. W czasie przyjmowania leków tej grupy nie można prowadzić pojazdów mechanicznych, obsługiwać maszyn. Oczywiście nie dotyczy to jednej 10 miligramowej tabletki hydroksyzyny przed snem, a przyjmowania leków tej grupy co 6-8 godzin w większych dawkach.
Hydroksyznyna niekiedy wykorzystywana jest w premedykacji przed zabiegami chirurgicznymi.
Podsumowując – naprawdę silny i niefajny lek. A jego zastosowanie po operacji stulejki – chyba przereklamowane. Nie zauważyłem wpływu na występowanie porannych zwodów.
A możliwe działanie kardiotoksyczne hydroksyzyny to bardzo poważna sprawa. Naprawdę nie można tego lekceważyć. Za 30 lat może to odegrać decydującą rolę w ostrym zespole wieńcowym.
piątek, 30 września 2011
Na drugi dzień
Drugi dzień, czyli piątek
Byłem więc w domu, z obrzękniętym penisem i antybiotykowymi armatami, żeby przypadkiem nie wdała się jakaś infekcja. Starałem się utrzymywać cały opatrunek w pozycji pionowej, tak, aby opuchlizna zeszła szybciej. Drugiego dnia cały interes wyglądał niemal tak samo jak po operacji. Wykorzystywałem nawet bandaż elastyczny do przymocowywania przyrodzenia do brzucha.
No i spryskiwanie Neomycyną po każdym oddawaniu moczu. Czynność uciążliwa, zapewne dosyć krępująca, gdybym nie przebywał cały czas domu.
Lekarz pozwolił na delikatne przemywanie wodą dopiero po dwóch dniach.
Byłem więc w domu, z obrzękniętym penisem i antybiotykowymi armatami, żeby przypadkiem nie wdała się jakaś infekcja. Starałem się utrzymywać cały opatrunek w pozycji pionowej, tak, aby opuchlizna zeszła szybciej. Drugiego dnia cały interes wyglądał niemal tak samo jak po operacji. Wykorzystywałem nawet bandaż elastyczny do przymocowywania przyrodzenia do brzucha.
No i spryskiwanie Neomycyną po każdym oddawaniu moczu. Czynność uciążliwa, zapewne dosyć krępująca, gdybym nie przebywał cały czas domu.
Lekarz pozwolił na delikatne przemywanie wodą dopiero po dwóch dniach.
Nip/Tuck (Bez skazy) - oglądanie tego serialu pochłonęło sporo czasu z mojej rekonwalescencji. Mam nadzieję, że wzmiankami o nim nie zanudzę czytających bloga. Jest to serial dosyć niszowy, może więc ktoś się skusi na jego obejrzenie - ja gorąco polecam.
Cały mój piątek wypełniło oglądanie pierwszego sezonu. Coś robić przecież musiałem, a serial ten zawsze odkładałem sobie na później. Należy bowiem do seriali medycznych, a te w związku z moim zboczeniem zawodowym wręcz pochłaniam. 42-47 minutowe odcinki okazały się idealną rozrywką.
Czytając opisy innych po operacji stulejki zobaczyłem też, że nie jestem sam w takim sposobie zapełniania sobie czasu po zabiegu.
Nip Tuck to serial o chirurgach plastycznych, więc odrobinę przynajmniej zbliżony do tematyki operacji na penisie. Tam przeważnie męskie członki powiększa się ale już w drugim odcinku mamy przedstawioną próbę samoobrzezania podjętą przez syna jednego z głównych bohaterów...
Cały mój piątek wypełniło oglądanie pierwszego sezonu. Coś robić przecież musiałem, a serial ten zawsze odkładałem sobie na później. Należy bowiem do seriali medycznych, a te w związku z moim zboczeniem zawodowym wręcz pochłaniam. 42-47 minutowe odcinki okazały się idealną rozrywką.
Czytając opisy innych po operacji stulejki zobaczyłem też, że nie jestem sam w takim sposobie zapełniania sobie czasu po zabiegu.
Nip Tuck to serial o chirurgach plastycznych, więc odrobinę przynajmniej zbliżony do tematyki operacji na penisie. Tam przeważnie męskie członki powiększa się ale już w drugim odcinku mamy przedstawioną próbę samoobrzezania podjętą przez syna jednego z głównych bohaterów...
Serial z wieloma gorącymi scenami. I jak tu pogodzić przyjmowane hydroksyzyny zapobiegającej nocnym wzwodom...
czwartek, 29 września 2011
Powrót do domu
Ze szpitala wyszedłem, musiałem jeszcze wrócić do domu. Dostanie się z ulicy Żeromskiego na Dworzec Kaliski - dużo czasu to nie pochłonęło. Dwa przystanki tramwajowe. Potem pociąg do domu.
Po drodze zrealizowałem recepty. Miałem przy sobie 50 złotych, więc najpierw spytałem się farmaceutki, czy wystarczy. Cena przekraczała jednak nieznacznie moje możliwości. Nie wykupiłem więc tego dnia Rivanolu, który i tak jest lekiem dostępnym bez recepty.
Gdy zbliżałem się do domu padał deszcz. A mi też się bardzo chciało ... lać. Wpadłem więc do łazienki. Pierwsze oddawanie moczu. Piecze, ach piecze. Ale da się wytrzymać. Szczególnie gdy moczu w pęcherzu nazbierało się dużo i równocześnie doznajemy sporej ulgi z powodu jego opróżnienia.
Dopiero po zauważyłem, że spodnie mi się nieco zabrudziły krwią w kroku. Slipki rzecz jasna bardziej. Płatkiem kosmetycznym wytarłem penisa. Spryskałem całą okolicę bardzo dokładnie neomycyną, założyłem nowy opatrunek. Też troszkę piekło.
No i do łóżka. Dosyć wrażeń jak na jeden dzień. Jedna tabletka Cipronexu, Hydroksyzyna przed snem.
Czy coś boli? Troszkę, wiadomo gdzie. Ale przede wszystkim poczucie dyskomfortu. I lekka obawa jak to dalej będzie. Mój penis obecnie nie wygląda zachęcająco. Na szczęście mam jeszcze trzy tygodnie akademickich wakacji i mogę skoncentrować się na dojściu do zdrowia. Pogoda za oknem sprzyja nie wychodzeniu z domu.
Generalnie termin operacji był dobry. Bardzo dobry.
Czy coś boli? Troszkę, wiadomo gdzie. Ale przede wszystkim poczucie dyskomfortu. I lekka obawa jak to dalej będzie. Mój penis obecnie nie wygląda zachęcająco. Na szczęście mam jeszcze trzy tygodnie akademickich wakacji i mogę skoncentrować się na dojściu do zdrowia. Pogoda za oknem sprzyja nie wychodzeniu z domu.
Generalnie termin operacji był dobry. Bardzo dobry.
środa, 28 września 2011
Wypis i recepty
Urolog w końcu przyszedł. Leżałem prawie 4 godziny i już ogarnęła mnie rezygncja. Dr Cerski przyjrzał się mojemu penisowi, spytał, czy pielęgniarki w międzyczasie zmieniały opatrunek. Zaprzeczyłem i udaliśmy się do sali zabiegowej, gdzie doktor wytarł kropelki krwi, spryskał obficie całą okolicę za pomocą aerozolu z Neomycyną i założył mi kolejny opatrunek.
Konstrukcja tego typu teoretycznie przykleja penisa do brzucha, tak aby utrzymywał się on pionowo.W praktyce przy zakładaniu bielizny penis i tak wymyka się ku dołowi i z opatrunku nie ma zbyt wiele korzyści.
Teraz musiałem już tylko poczekać na wypis. Na szczęście był niemal od razu. Jak widać poniżej rzeka słów to nie była:
Epikryza: Chory przyjęty do Klinikii Urologii celem leczenia stulejki. Przebieg po zabiegu bez powikłań. Wypisany do domu w stanie ogólnym dobrym z raną w trakcie gojenia.
Konstrukcja tego typu teoretycznie przykleja penisa do brzucha, tak aby utrzymywał się on pionowo.W praktyce przy zakładaniu bielizny penis i tak wymyka się ku dołowi i z opatrunku nie ma zbyt wiele korzyści.
Teraz musiałem już tylko poczekać na wypis. Na szczęście był niemal od razu. Jak widać poniżej rzeka słów to nie była:
Epikryza: Chory przyjęty do Klinikii Urologii celem leczenia stulejki. Przebieg po zabiegu bez powikłań. Wypisany do domu w stanie ogólnym dobrym z raną w trakcie gojenia.
Zalecenia:
- dalsze leczenie w Poradni Urologicznej
- leki do domu; Cipronex 0,5 tabl 2x1 tabl, Neomycyna (aerozol) i roztór Rivanolu miejscowo
do przemywania. Hydroxyxyna 10mg 1 tabl/noc
Leki znalazły się na dwóch receptach.
Leki znalazły się na dwóch receptach.
wtorek, 27 września 2011
Po zabiegu
Było już więc po operacji. Lekarz wyszedł, a instrumentariuszka pomagając zdejmować ostatnie obłożenia zauważyła, że trochę krwi jest po prawej stronie mojej koszuli. Do dziś nie mam pojęcia skąd się ona wzięła.
Krwawienie z ucha pozostawiłoby jakieś ślady na małżowinie i pielęgniarka na pewno by to zauważyła. Ran na skórze żadnych nie miałem, więc po raz wtóry: skąd? Stół operacyjny i wszystko inne było czyste lub wręcz sterylne.
Instrumentariuszka odwiozła moje łóżko w strefę przejściową między blokiem operacyjnym a korytarzem, tam poczekałem trochę na pielęgniarki z mojego oddziału i wróciłem z nimi na swoją salę.
Wyższe, lepsze do transportu łóżko zostało dostawione do tego, które stało już w sali. Miałem leżeć z penisem w pozycji pionowej, czyli w tym wypadku położonym na brzuchu, przyklejonym do niego prowizorycznym opatrunkiem zrobionym jeszcze na bloku. Nie było to zbyt wygodne, bo nie mogłem nawet wziąśc komórki ani niczego z torby. Stała zbyt daleko. W końcu złamałem zakaz leżenia i wysłałem smsa rodzicom.
Nudno strasznie. Przynieśli obiad na oddział. Były kluski z cynamonem, ale nie pozwolili mi ich zjeść. Dostałem tylko talerz czerwonego barszczu i szklankę kompotu. Dobre i to. Zjadłem wszystko i w miarę nasyciłem głód. Szpitalne jedzenie okazało się tego dnia naprawdę dobre.
Zapadłem w sen, potem czytałem aktualne wydanie Metra i zacząłem leżeć patrząc w sufit.
Jak już chcę stąd wyjść! Niech w końcu przyjdzie lekarz!
Krwawienie z ucha pozostawiłoby jakieś ślady na małżowinie i pielęgniarka na pewno by to zauważyła. Ran na skórze żadnych nie miałem, więc po raz wtóry: skąd? Stół operacyjny i wszystko inne było czyste lub wręcz sterylne.
Instrumentariuszka odwiozła moje łóżko w strefę przejściową między blokiem operacyjnym a korytarzem, tam poczekałem trochę na pielęgniarki z mojego oddziału i wróciłem z nimi na swoją salę.
Wyższe, lepsze do transportu łóżko zostało dostawione do tego, które stało już w sali. Miałem leżeć z penisem w pozycji pionowej, czyli w tym wypadku położonym na brzuchu, przyklejonym do niego prowizorycznym opatrunkiem zrobionym jeszcze na bloku. Nie było to zbyt wygodne, bo nie mogłem nawet wziąśc komórki ani niczego z torby. Stała zbyt daleko. W końcu złamałem zakaz leżenia i wysłałem smsa rodzicom.
Nudno strasznie. Przynieśli obiad na oddział. Były kluski z cynamonem, ale nie pozwolili mi ich zjeść. Dostałem tylko talerz czerwonego barszczu i szklankę kompotu. Dobre i to. Zjadłem wszystko i w miarę nasyciłem głód. Szpitalne jedzenie okazało się tego dnia naprawdę dobre.
Zapadłem w sen, potem czytałem aktualne wydanie Metra i zacząłem leżeć patrząc w sufit.
Jak już chcę stąd wyjść! Niech w końcu przyjdzie lekarz!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















